Mit idealnego terapeuty. Dlaczego autentyczność ma znaczenie?

Wczorajsza sesja terapeutyczna skłoniła mnie do myślenia o samym zawodzie terapeuty i o tym, jak bardzo przez lata był on obudowany pewnym społecznym wyobrażeniem. Terapeuta miał być osobą całkowicie poukładaną, spokojną, zawsze profesjonalną, niemal pozbawioną własnego życia. Kimś, kto siedzi w idealnie cichym gabinecie, nigdy się nie rozprasza, nie ma problemów, nie mówi o sobie i pozostaje emocjonalnie „przezroczysty”. Myślę, że ten obraz bardzo mocno wyrasta jeszcze z klasycznej psychoanalizy […]