Terapeuta jako towarzysz. O relacji, w której ciało czuje się bezpiecznie

Wiele osób myśli o terapii jak o rozmowie, w której terapeuta ma coś „wytłumaczyć”, „ułożyć w głowie” albo podać rozwiązanie. Czasem tak się dzieje: pojawiają się nowe perspektywy, wnioski, strategie. Żeby to w ogóle było możliwe, najpierw musi wydarzyć się coś bardziej podstawowego. Terapia zaczyna się wtedy, kiedy ciało zaczyna czuć, że jest bezpiecznie przy drugim człowieku. Nie chodzi o ładne zdania ani o obietnice. Chodzi o doświadczenie, że ktoś jest […]